Kamil Gaszyński


Poznanie swojego fotografa ślubnego jest bardzo ważne. W dniu Waszego ślubu spędzimy ze sobą mnóstwo czasu. Zapewne tak jak i ja lubicie przebywać w towarzystwie ludzi, którzy nadają na tych samych falach. Dlatego spróbuję w kilku słowach opowiedzieć Wam, kim jestem.

Kim jestem?

Zakochanym po uszy mężem, miłośnikiem kawy, duszą towarzystwa,

lubię wyrwać się na weekend, żeby odpocząć od zgiełku,

zachwycają mnie wschody i zachody słońca,

gładka jak lód tafla wody na jeziorze, przyjemny letni wiatr.

Lubię obejrzeć dobry film

horror, kryminał, albo jakiś dramat,

tylko wtedy moja żona śmieje się ze mnie, że płaczę.

Dlaczego ja?

Fotografuję, bo wierzę, że zdjęcia są najlepszym nośnikiem naszych historii.

Jako dziecko uwielbiałem sięgać do zakurzonych albumów rodzinnych, niektóre fotografie miały kilkadziesiąt lat. Dzięki nim przenosiłem się “w czasie” do młodzieńczych lat moich rodziców, dziadków, pradziadków. Zdjęcia są darem dla nas i naszych kolejnych pokoleń, a ich wartość rośnie z płynącym czasem. Bez wątpienia to właśnie one kształtują nasze wspomnienia, gdy przeglądamy je po raz kolejny i kolejny.

Fotografuję Was takimi, jakimi jesteście.

Mój styl bazuje na uwiecznianiu naturalnych momentów. Nie będę Was ustawiał ani kazał pozować, czy sztucznie się uśmiechać. Oczywiście podpowiem Wam, na co zwrócić uwagę. Najbardziej zależy mi, abyście byli po prostu sobą, a wtedy na pewno wspólnie stworzymy piękne zdjęcia!

Fotografuję tylko kilkanaście ślubów i sesji w roku

Jestem przeciwko fotografowaniu powyżej 40 ślubów rocznie. Czuję, że byłoby to nie w porządku wobec moich par. Przy takiej ilości ślubów i sesji oraz fizycznym i psychicznym przemęczeniu, bardzo trudno jest o motywację i dawanie z siebie 100% za każdym razem. W fotografii najważniejsza jest świeża, niezmęczona głowa. Poza tym wiele par młodych rezerwuje mnie na więcej niż 1-2 sesje, dlatego też chcę być zawsze dostępny dla tych kilkunastu par młodych w ciągu roku.