Sesja w naturze pozwala się prawdziwie otworzyć. Z dala od zgiełku i wzroku napotkanych gapiów. Wiedziałem, że to jest właśnie to, o czym marzą Magda i Kamil. Gdy zaproponowałem im sesję w lesie, stwierdzili, że właśnie taką sobie wymarzyli.

Leśna sesja ślubna

Po sesji wiedziałem już, że był to doskonały pomysł – co możecie zobaczyć poniżej. Ale zanim tam przejdziecie, wspomnę jeszcze najważniejsze, o czym często zapominamy. To nie piękne krajobrazy i niesamowite widoki sprawiają, że zdjęcia ślubne są wyjątkowe. Tej prawdziwej wyjątkowości nadaje im miłość fotografowanych – spojrzenia, pocałunki, uśmiechy, gesty! Dlatego podczas sesji Magdy i Kamila najważniejsi byli oni. Jednocześnie byli w pełni świadomi, że bez ich zaangażowania nic ze zdjęć nie wyjdzie. Wiedzieli, że piękne zdjęcia ślubne to współpraca zarówno ich jak i moja. Z Magdą i Kamilem na sesję mogliśmy umówić się, wtedy kiedy jest to zazwyczaj najmniej pożądane. Czyli wczesnym popołudniem, gdy słońce jest jeszcze w polskim “zenicie”. Promienie słońca wpadające pomiędzy gałęziami wyglądają obłędnie.

Czy las to dobre miejsce na sesję?

Las to miejsce intymne pozwala w ciszy i spokoju skupić się młodej parze na sobie i na uczuciu, które ich łączy. Zdecydowanie ma on w sobie coś magicznego. W lesie nie musimy się obawiać tłumów, dzięki czemu fotografowani szybciej się rozluźniają i są w stanie swoje prawdziwe wnętrze. Las wygląda pięknie o każdej porze roku, złota jesień czy rodząca się przyroda na wiosnę sprawia, że zdjęcia są unikalne i jedyne w swoim rodzaju. W tym przypadku, soczysta zieleń w późnym lecie idealnie komponowała się z białą suknią pani młodej. Promienie słońca, które przeciskały się przez konary, gałęzie drzew i kwiaty paproci nadały tej wyjątkowej sesji eteryczny klimat. Las to miejsce dla osób, które chcą by ich sesja ślubna odbyła się w zacisznym, dziewiczym miejscu na łonie natury z dala od zgiełku miasta.