Konie często występują w bajkach o miłości, a przecież w dzieciństwie, każda dziewczynka marzyła o księciu na białym koniu. Marta swojego znalazła. Poznali się, gdy przyjechała ze swoim tatą do stadniny prowadzonej przez Włodka, żeby kupić konia. Niesamowite, co?

Sesja ślubna z końmi Marty i Włodka

Marta jeszcze przed swoim rustykalnym ślubem opowiadała mi o swoim pomyśle na sesję – szczerze, nawet nie wyobrażała sobie innej miejscówki niż polana oddalona kilkadziesiąt metrów od ich domu. W otoczeniu zwierząt, które wypełniają ich całe życie. Sesja odbyła się w towarzystwie prawie trzydziestu koni! Tak, przez wielu zostałoby uznane za odważny wybór, jednak nie przez nich – Marta i Włodek, prowadzą swoją stadninę koni więc takie towarzystwo im bardzo odpowiadało.

Sesja z koniem pod Pułtuskiem

Sesja odbyła się w Karniewie niedaleko Pułtuska i Makowa Mazowieckiego, w stajni Zawisza Marty i Włodka. Na sesji było niezwykle kolorowo, radośnie i spontanicznie. Mimo wielu moich obaw, letnie światło było dosłownie kapitalne. Konie, słonce i malownicze krajobrazy – taka sesja musiała się udać. Bukiet z polnych kwiatów Marty dodawał uroczego akcentu podczas tej wyjątkowej chwili.

Historia sesji

Pomimo porannej burzy, dzień zakończył się doskonałym zachodem słońca. W powietrzu można było wyczuć aurę swobody i lekkości i najważniejsze, że humory dopisywały. A w takiej atmosferze szybko traci się poczucie czasu, zaczęliśmy koło 15, a kończyliśmy po sześciu godzinach. Dlaczego aż tyle to trwało? Bo takiego światełka, nie można było zrezygnować. Na końcu tego wpisu chciałem wymienić imiona wszystkich bohaterów na zdjęciach, ale nie sposób było je wszystkie zapamiętać.

Sesja z końmi – dlaczego warto?

Konie to zwierzęta subtelne i delikatne – o czym przekonałem się na własnej skórze. Zachwycają naturalną pięknością oraz niepowtarzalnością. Na zdjęciach prezentują się niezwykle dostojnie i szlachetnie. W towarzystwie swoich rumaków Marta i Włodek bardzo szybko złapali luz i mogli oddać się chwilom romantycznych przytulańców i delikatnych pocałunków. Dzięki nim nasza sesja zdjęciowa stała się mega romantyczna!