Zdjęcia ślubne w klimacie chorwackim. Taki motyw wybraliśmy z Kasią i Pawłem. Co ciekawe, wcale nie musieliśmy jechać daleko. Naszym celem był ośrodek nurkowy w Piechcinie. Jest to piękny kamieniołom, którego woda ma przejrzystość nawet 5 metrów. Niesamowite, co? Zobaczcie efekty naszej sesji ślubnej nieopodal Bydgoszczy.

Sesja ślubna na łódce

Z Warszawy pod Bydgoszcz

Jeszcze przed naszą sesją ślubną na łódce, z Kasią i Pawłem spędziłem niesamowity dzień. Był to ich ślub w Człuchowie – miejscowości położonej trochę ponad godzinę od Bydgoszczy. Choć z Warszawy, gdzie mieszkam i najczęściej fotografuję, to ponad 400 km, intuicja fotografa ślubnego nie zawiodła mnie i ani na moment nie żałowałem przebytej odległości. Więcej o reportażu ze ślubu i wesela przeczytacie tutaj.

Sesja na łódce

Zbiornik wodny o pięknym, lazurowym kolorze, z przejrzystością nawet do 5 metrów, otoczony pionowymi skałami, w środku którego nurkowie odnaleźć mogą tajemnicze groty. Nie, to nie Chorwacja. To Polska, a konkretnie Piechcin niedaleko Bydgoszczy. To właśnie tutaj udaliśmy się z Kasią i Paweł na romantyczną sesję ślubną nad jeziorem.

Choć był już lipiec, pogoda nie dopisywała. Mimo wszystko udało nam się złapać słoneczny i bardzo gorący dzień, z przyjemnym, zachodnim wiatrem – idealny na sesję plenerową. Aby wykonać ciekawe kadry, Paweł musiał bezpiecznie przetransportować Kasię na środek akwenu. Gdy już się to udało, nowożeńcy balansowali na spokojnej tafli wody, patrząc sobie w oczy, przytulając i śmiejąc się. Tak, bo w tej całej małej przygodzie, najważniejszy jest relaks i przyjemnie spędzony czas. A zdjęcia stworzą się same, w międzyczasie. Naszą sesję wspominam naprawdę świetnie, był to produktywnie spędzony czas w doskonałym towarzystwie.

Kasiu, Pawle, dzięki, że mogłem tam z Wami być.

Pomysły na sesję ślubną nad jeziorem

My wybraliśmy to subtelniejsze rozwiązanie i zorganizowaliśmy sesję ślubną w łódce, niedaleko Bydgoszczy. Jednak tym, którzy szukają prawdziwych wyzwań, jako fotograf ślubny mogę podsunąć pomysł na sesję ślubną nie na łódce, a w wodzie. Po skończonych zdjęciach na jachcie wyjdźcie na brzeg jeziora i chlapcie się bez opamiętania, jak dzieci. Może zepsujecie sobie fryzury i zmażecie makijaż, ale za to jakie będą wspomnienia i kadry.