Ślub zero waste

Dzień ślubu jest jedyny i niepowtarzalny. No właśnie, niepowtarzalny. Wiele z dekoracji takich jak kwiaty czy chociażby winietki przydadzą się tylko raz, a potem wylądują na stercie plastiku. Przedstawiam Wam kilka ciekawych alternatyw ozdób ślubnych zero waste, dzięki którym zadbacie o środowisko i przyszłe pokolenia.

Zero waste – co to?

Na pewno słyszeliście o zmianach klimatycznych (lub odczuliście je na własnej skórze), o oceanach pełnych plastiku czy o rozpuszczających się islandzkich i grenlandzkich lodowcach. No właśnie, kryje się w tym geneza życia zero waste. Ludzie żyjący zgodnie z tą ideą, nie chcą przyczyniać się do zaśmiecania środowiska oraz wyrządzania często nieodwracalnych zmian klimatycznych. Jak to robią? Na przykładzie organizacji ślubu zero waste, pokażę Wam pięć zasad dbania o naszą planetę zwanych także 5R.

Wieczór panieński i kawalerski zero waste

Zanim jednak przejdę do ślubu zero waste, wspomnę o wieczorach panieńskim i kawalerskim. Jak wyglądają przygotowania do nich? Kupuje się mnóstwo balonów, zamawia szarfy i przypinki z imionami, rozwiesza w pomieszczeniu girlandy, sypie konfetti, w barze zamawia drinki, a do nich bierze kolorowe słomki czy specjalnie na tę okazję kupuje się identyczne ubrania. Zobaczcie, ile jeden wieczór panieński czy kawalerski potrafi wygenerować śmieci i pomyślcie sobie, że w tym samym czasie dzieją się setki, jak nie tysiące takich imprez.

Chcąc żyć ekologicznie, nie musicie rezygnować ze wszystkich przyjemności. Wystarczy, że ruszycie głową i znajdziecie zamienniki do całego plastiku, który zamierzaliście kupić. Co powiecie na:

  • bambusowe, makaronowe lub metalowe słomki – owszem, będziecie musieli zamówić je przez internet lub kupić w sklepie stacjonarnym, ale posłużą Wam przez kilka, jeśli nie kilkanaście lat;
  • papierowe lub uszyte z materiału girlandy i rozety – ozdoby wykonane z materiału zastąpią plastikowe balony i przydadzą się jeszcze na wielu imprezach;
  • domowe talerze, kieliszki i szklanki – zamiast jednorazowych kubeczków, przynieście swoją zastawę, którą zamiast wyrzucić, umyjecie;
  • stare ciuchy w nowej odsłonie – zamiast zamawiać jednakowe sukienki czy stroje, przejrzyjcie swoje szafy, na pewno znajdziecie tam ciekawe kreacje.

Refuse, czyli nie wszystko jest Ci potrzebne

Refuse, czyli odmawiać sobie czegoś. Choć brzmi to jak nieprzyjemne wyrzeczenie, nie musi kojarzyć się negatywnie. O co w tym chodzi? O zminimalizowanie zakupów i tym samym zmniejszenie ilości śmieci. Zobaczcie, jak wygląda to w przypadku ślubu zero waste:

  • Zapewne przed ślubem weźmiecie udział w rozmaitych targach ślubnych. Tam na każdym stoisku będą piętrzyć się katalogi, broszury, ulotki i wiele innych. Zamiast brać je do domu, zróbcie im zdjęcie.
  • Na tych samych targach ślubnych zobaczycie wiele innych, zwłaszcza spersonalizowanych akcesoriów, które mogą urozmaicić Wasz dzień. Tylko czy na pewno potrzebujecie tego wszystkiego?

Reduce – minimalizm może być piękny

Druga zasada zero waste jest bardzo podobna do pierwszej. Chodzi w niej o zredukowanie potrzebnych rzeczy do minimum. Moje rady na ślub zero waste:

  • Zrezygnujcie z plastikowych, jednorazowych dekoracji ślubnych. Zastąpcie je ozdobami od dekoratorki, które wykorzysta jeszcze na wielu ślubach.
  • Jeżeli chcecie zredukować koszty, zróbcie ozdoby sami. Na pewno przydadzą się do tego ścinki drewna, które posłużą za ekologiczne patery, skrzynki po owocach, idealne do rozłożenia na stole z regionalnymi przekąskami, czy jutowe sznurki, gotowe zastąpić plastikowe wstążki.
  • Zamiast zamawiać kwiaty w kwiaciarni, zbierzcie je z pola. To sposób nie tylko na zero waste, ale i na oszczędność pieniędzy. Poza tym wesele w stylu rustykalnym jest teraz na czasie. Co w przypadku, gdy ślub odbywa się zimą? Porozkładajcie na stołach patery z owocami. Będą nie tylko naturalną ozdobą, ale i zdrową przekąską.
  • Zrezygnujcie z winietek. Wystarczy, że na podarunkach dla gości umieścicie ich imiona.
  • Podziękujcie gościom za przybycie i podarujcie im prezenty zero waste. Mogą być to przyprawy, herbata czy miód w szklanych słoiczkach, a nawet oryginalne sukulenty.

Reuse – daj rzeczom drugie życie

Często nawet nie wiemy, co mamy na strychu czy w szafach. Często też nie doceniamy starych rzeczy i wolimy zamówić nowe, modne. A co, gdyby dać wielu przedmiotom nowe życie? Spójrzcie na moje propozycje:

  • Stare, za małe pierścionki i kolczyki nie do pary przetopcie na obrączki ślubne. Tym sposobem nie tylko przysłużycie się planecie, ale i zaoszczędzicie gotówkę, a dodatkowo biżuteria ślubna zyska wartość sentymentalną.
  • Zamiast kupować u jubilera drogą biżuterię, wykorzystajcie to, co macie lub pożyczcie od siostry, mamy czy babci. Jak wyżej – ozdoby ślubne zyskają niepowtarzalną wartość sentymentalną.
  • Panny młode zazwyczaj kupują wysokie, bogato zdobione białe lub kremowe szpilki, których już nigdy więcej nie założą. Wybierzcie takie buty na ślub, które posłużą jeszcze przez wiele lat.
  • Wyjściu z kościoła pary młodej towarzyszy zazwyczaj konfetti, a ostatnio nawet plastikowe płatki róż. Zamieńcie je na ziarna dla ptaków. Efekt będzie podobny, a ptaki po uroczystości będą miały ucztę.

Recycle – nie wyrzucaj, wykorzystaj ponownie

Pamiętacie, jak nasze babcie wszystko chomikowały, mówiąc, że to się jeszcze przyda? Czwarta zasada zero waste dotyczy właśnie recyklingu. Jak wygląda to w przypadku ślubu? Popatrzcie:

  • Zerwane z pola kwiaty włóżcie do słoików. Tak, takich po ogórkach, konfiturach i sokach. W prosty sposób zamienicie je w estetyczne rustykalne wazony – wystarczy, że przewiążecie je bawełnianym czy lnianym skrawkiem materiału oraz jutowym, czy konopnym sznurkiem.
  • Z tych samych słoików zróbcie romantyczne lampiony. Wystarczy, że włożycie do nich niewielkie świeczki i ustawicie na stołach.
  • Wybierając zaproszenia ślubne, zrezygnujcie z tych plastikowych i zdecydujcie się na te w całości papierowe.

Rot – szanuj żywność

Każde przyjęcie weselne wiąże się z nadwyżkami jedzenia, którymi nowożeńcy obdarowują rodzinę oraz tymi nadwyżkami, które stojąc przez całą noc na stołach, będą nadawać się wyłącznie do wyrzucenia. Zobaczcie, jak temu zaradzić:

  • Układajcie menu weselne z głową. Oczywiście nikt nie chciałby znaleźć się w sytuacji, w której na stołach brakuje jedzenia, ale nie jest też konieczne zamówienie go przesadnie dużo.
  • Jeżeli jesteście otwarci na innowacje, pomyślcie o zorganizowaniu grilla. To coraz bardziej popularna odsłona przyjęcia weselnego, podczas którego przygotowuje się tyle jedzenia, ile zażyczą sobie goście.
  • Poproście gości o przyniesienie własnych pojemników, do których zapakujecie nadwyżkę jedzenia.
  • Do zapakowania jedzenia doskonale sprawdzą się także pudełka po lodach i zalegające w piwnicy słoiki.
  • Żywność pozostałą po weselu możecie zawieźć do pobliskiej jadłodzielni.
  • Resztki pozostałe po weselu wyrzućcie do kompostownika.

Ślub zero waste

Idea dbania o środowisko jest dla wielu włącznie ciekawostką lub przedziwną i zbędną fanaberią. Musicie liczyć się z tym, że nie wszystkim członkom rodziny spodobają się wasze pomysły na ślub zero waste. Nie przejmujcie się. W końcu ten dzień należy do was i to wy macie czuć się wspaniale. Poza tym uważam i mam nadzieję, że troska o naszą planetę będzie należała do rutyny.

Wpis inspirowany pomysłami grupy Zero Waste Polska.